piątek, 16 maja 2014

Pierwsze opowiadanie na stronie... Napisałam je pare lat temu...

Pewnego słonecznego dnia, Kasia wybrała się na spacer do parku, który o tej porze roku był bardzo kolorowy ,a liście spadały z drzew (była jesień). był on oddalony od jej domu o około 4 kilometrów.  Kasia usiadła na ławce i słuchała ćwierkania ptaków, nawet nie zauważyła kiedy zasnęła. Gdy się obudziła miejsce wypoczynku było już pokryte ciemnością a na niebie świeciły gwiazdy, była pełnia księżyca.
- „Musi już być bardzo późno” pomyślała
Podwinęła rękaw kurtki, aby spojrzeć na zegarek, ale ku jej zdziwieniu zegarka na ręce nie było- pewnie go nie zabrałam. Postanowiła ,że zapyta o godzinę Panią, która przechodziła koło niej.
- Przepraszam, krzyknęła i podbiegła do kobiety
- Tak?!- odpowiedziała trochę zdziwiona .
- Wie Pani może, która jest godzina?- zapytała Kasia
- Jest wpół do dziewiątej! – odpowiedziała - Rodzice na pewno się o mnie martwią – powiedziała Kasia i odeszła .
- Do widzenia! – krzyknęła kobieta ,ale dziewczynka już jej nie słyszała.
Kasia chodziła  po parku, ale nie mogła znaleźć drogi, którą tu przyszła.                                            W pewnym momencie zauważyła, że przechodzi któryś raz z kolei koło tego samego drzewa ,a czarne chmury zakrywają niebo, księżyc i gwiazdy.
-„ Zaraz się rozpada”- pomyślała
Teraz zamiast drogi do domu szukała schronienia przed deszczem. Przypomniało Jej się, że w parku oprócz boiska do kosza jest też plac zabaw, a na placu stoi drewniany zamek. W tym momencie  skierowała swoje kroki do budowli, gdy już się tam znalazła zaważyła, że budynek w ciemności wygląda zupełnie inaczej. W  tym samym momencie gdy Kasia otwierała drzwi lunął deszcz, wśród grzmotów słychać było skrzypienie zamykanych drzwi. Od czasu do czasu wnętrze zamku oświetlały błyskawice. Nagle przez okiennice drewnianego domku zauważyła czarną postać, która wyraźnie zmierzała w Jej kierunku. Dziewczynce ciarki przeszły po plecach, nie wiedziała co ma robić. Stała więc bez ruchu pod ścianą. Nagle usłyszała skrzypienie otwieranych drzwi Kasia poczuła jak zimny pot oblewa jej czoło, a nogi stały się jak z waty i ugięły się pod jej ciężarem. Nagle ktoś krzyknął…
- Zenek, Zenek – głos był nie wyraźny, i dochodził z daleka
Kasia usłyszała szelest liści i oddalające się kroki postaci, która jednak nie weszła do środka. Dziewczynka odetchnęła z ulgą. Usiadła na podłodze i rozmyślała nad tym co ma dalej robić. Myślała tylko o ty aby znaleźć się we  własnym łóżku z kubkiem  ciepłego i pachnącego kakao w ręce. Gdy rozmyślała o tym ,która to może być godzina usłyszała bicie zegara na wieży ratuszowej wybijającego północ. No pięknie pomyślała Kasia nadeszła godzina duchów, i jak na złość usłyszała jakby szuranie, drapanie jakieś ciche piski. Dziewczynka znowu poczuła się jak w koszmarnym śnie. To nie może być prawda zwinęła się w kąciku w kłębek  i czekała co wydarzy się dalej. Serce biło jej jak szalone, zamknęła oczy i ukryła twarz w dłoniach. Nagle poczuła jak coś otarło jej się o nogę. Obezwładniający strach nie pozwolił jej na żaden nawet najmniejszy ruch.  Po chwili dziewczynka zauważyła, że nic złego się nie dzieje, postanowiła opanować lęk i odsłonić twarz, ku jej ogromnemu zdziwieniu strach mający wielkie oczy okazał się małym, zagubionym, zmarzniętym psiakiem.
- Co ty tu robisz?- zdziwiła się Kasia ,pewnie zgubiłeś się tak jak  ja. Przytuliła psiaka do Siebie.
-Będzie nam cieplej- powiedziała.. 
- Tak czy tak musimy poczekać aż nadejdzie ranek.
Burza ucichła, przestało padać.
-„Dobre i to pomyślała”- dziewczynka.
Odważyła się wyjrzeć przez drzwi i zobaczyła jakby ktoś chodził po parku z latarką. Po chwili usłyszała nawoływania…
- Kasiu, Kasiu!
- Tu jestem- odp.
Byli to rodzice dziewczynki, którzy poszukiwali Ją już jakiś czas. Uradowana dziewczynka wróciła do domu. Siedząc w ciepłym łóżku pod kraciastym pledem obiecała sobie, że już nigdy nie zaśnie w parku. Chodź przeżyła mrożącą krew w żyłach przygodę zyskała przyjaciela, który od teraz już zawsze był blisko niej. Nazwała go Piorun.


Witam was wszystkich serdecznie, miło mi że poświęcacie swój czas aby czytac moje wypociny.

A tak w ogóle założyłam ten blog żeby podzielic się z wami swoimi amatorskimi tekstami xD